Muzeum Zamoyskich w Kozłówce

27 stycznia 2015

Kim był ojciec pierwszego ordynata kozłowieckiego, czyli słowo o Janie Zamoyskim

Opublikowano: 27.01.2015, 9:20

Kim był ojciec pierwszego ordynata kozłowieckiego, czyli słowo o Janie Zamoyskim

W roku 1836 właścicielem Kozłówki został Jan Zamoyski. Jego ojcem był XII ordynat, Stanisław, prezes senatu Królestwa Polskiego, zaś matką słynna z urody i zalet ducha Zofia, księżniczka Czartoryska, córka Izabeli z Flemingów i Adama Kazimierza, generała ziem podolskich. Ciotką Jana była Anna Sapieżyna, od której właśnie nabył majątek.

Jan Zamoyski urodził się 16 lutego 1802 roku, jako trzeci z dziesięciorga dzieci Stanisława i Zofii Zamoyskich. Razem z trzema braćmi pobierał początkowo nauki domowe, następnie uczył się na pensji w Paryżu, a od 1817 roku studiował na akademii w Genewie, słuchając wpierw niższego kursu literatury, później, przygotowując się z najstarszym bratem, Konstantym, do służby cywilnej, uczył się prawa i ekonomii politycznej. Zimą roku 1819/1820 uczęszczał Jan na kurs filozofii, a w lecie 1820 roku z młodszym bratem Władysławem udał się na dokończenie studiów do Berlina, gdzie słuchał na uniwersytecie kursów prawa, historii nowożytnej, administracji i nauk przyrodniczych. Uczestniczył także w wykładach filozofii dawanych przez Hegla.

Oto jak scharakteryzował Jana w czasach studenckich jego brat, Władysław Zamoyski: Zaczytał się w dziełach chrześcijańskich filozofów, w szczególności Pascala, wyrzekł się bywania w teatrze, dużo w samotności przebywał. Dość, że gonił za jakimś rodzajem doskonałości moralnej… […] w filozofii zamiłowany, pełen wyobraźni, mający wielki do sceptycyzmu pociąg, chwycił się wiary dla bezpieczeństwa, jako tarczy, której czuł potrzebę.[…] Jan miał pojęcie cnoty wzniosłe, surowe, poetyczne, do ludzi był nieśmiały, sam w sobie zamknięty, miłość własną miał drażliwą.

Działalność publiczną rozpoczął Jan Zamoyski w ministerstwie sprawiedliwości, a po paroletnim pobycie w Paryżu dostał się, podobno wbrew swej woli, do służby dyplomatycznej, w 1829 roku uczestnicząc w poselstwie rosyjskim na Wschód, a w następnym roku do Londynu. W czasie powstania listopadowego przebywał w Petersburgu, pracując w ministerstwie spraw zagranicznych. Dosłużył się tytułu szambelana Jego Cesarsko-Królewskiej Mości i, w latach 30. XIX w., porzucił służbę dyplomatyczną, zajmując prowadzeniem własnych interesów.

Plany ożenienia się podjął późno, bo jako mężczyzna czterdziestoletni. Jego wybranką, spośród kilku kandydatek, które oceniał w swoistego rodzaju konkursie, notując swe obserwacje w pamiętniku i przyznając pannom punkty w specjalnie przygotowanych tabelkach, została Anna Mycielska, pochodząca z rodziny senatorskiej, osiadłej głównie w Wielkopolsce. Wydaje się, że małżeństwo, zawarte 4 lipca 1842 roku, było się szczęśliwe. Anna Zamoyska szybko odkryła zalety swego męża, o których entuzjastycznie wyraża się w liście do siostry, Józefy Żółtowskiej, pisanym w Klemensowie 5 maja 1843 roku: Nie uwierzysz moja Józieczku jaki ten mój mąż jest dobry, delikatny, czuły, miły, łatwy, wesoły, jednem słowem doskonały; co dzień inne w nim odkrywam cnoty; co dzień się szczęśliwszą czuję. Ty go jeszcze nie znasz siostrzyczko ale się przekonasz z czasem co to jest za dusza wspaniała. On się od razu podobać nie może bo jest za nadto zimny i mało mówiący. Ja teraz dopiero zgłębiłam duszę jego poznałam żywe i szlachetne jej uczucia, zasady, cele dla których się poświęca. Jakżem też szczęśliwa, Bogu wdzięczna żem się na nim poznała, że tak umiem cenić tę wyższość charakteru, nie każdy potrafi odgadnąć, co się w jego duszy dzieje, on się z tym nie wydaje, bo jest najwięcej myślą zajęty.

Znacznie późniejszy list Jana Zamoyskiego z Bath do żony zaczyna się zwrotem Kochana Anusiu, a kończy: Bębenek już się znalazł dla Jania. Jeżeli się pospieszysz z odesłaniem świadectw, to może jeszcze jutro wrócę do Was. A między Wami będzie mi jak w raju, w porównaniu ze stanem mojej tu samotności. Na odwrocie tego listu zanotowany jest odpis: Mówisz duszko że jak wrócisz będzie ci jak w raju między nami a ja mówię że Aniołek jak ty nosi raj zawsze ze sobą i drugim go sprawia kiedy przybywa. Twoja żoneczka. Listy te świadczą o wzajemnej bliskości, czułości i serdeczności małżonków.

Osoby postronne zapewne nieco odmiennie postrzegały ten związek. Gabriela z Güntherów Puzynina pozostawiła opis, w którym charakteryzuje zarówno Jana i Annę, jak i wzajemny stosunek między nimi: Drugi z rzędu, Jan, wybrał umyślnie pannę, lubiącą się stroić, czytać romanse i podróżować. Ale gdy sprawiła sobie pyszną wyprawę i nakupiła modnych romansów, pan mąż nazajutrz po ślubie kazał wybrać parę sukni i trochę bielizny, a resztę elegancji zamknął do szafy i klucz włożył do kieszeni. Ze stolika zaś, sprzątając romanse i poezje, podał kronikę starą. Wywiózł ją na wieś, kazał jej tam zająć się gospodarstwem i na rządną kobietę przerobił. Mimo złośliwości, tkwi w tym ziarno prawdy.

Po zawarciu ślubu Zamoyscy mieszkali jakiś czas w Warszawie, często odwiedzając też inne rodzinne posiadłości. W Kozłówce nie zamieszkali, gdyż Anna tego miejsca nie polubiła, wydawało jej się smutne. Spędziła tu zaledwie dwa miesiące w 1845 roku. Prawdopodobnie w latach 50. XIX w. Zamoyscy wyjechali do Francji i osiedli w Auteuil, gdzie Jan w 1853 roku kupił willę Montmorency. Dochowali się trójki dzieci: Jadwigi (1844–1895), późniejszej Ludwikowej Wodzickiej, Konstantego (1846–1923) i Jana (1849–1923).

Anna Zamoyska zmarła na gruźlicę w 1859 roku, pozostawiając trójkę małych dzieci. Pełen dramatyzmu opis jej ostatnich dni znajdziemy na kartach pamiętnika Jana Zamoyskiego, przechowywanych w archiwum Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Po śmierci żony opiekę nad dziećmi sprawował Jan, który już powtórnie się nie ożenił. Był ojcem surowym, ale troskliwym. Dbał o wykształcenie swoich potomków, a później sprawiedliwie podzielił między nich majątek. Kozłówka dostała się starszemu synowi, Konstantemu.

Ostatnie lata życia spędził Jan Zamoyski u córki, w Tyczynie. Tam też zmarł w 1879 roku i został pochowany w miejscowym kościele.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.